Bez kategorii · Smakowite

Alternatywa dla sernika

I znów mnie bierze na nowe przepisy. Zwłaszcza teraz w wakacje.
To ciasto szybkie łatwe i puszyste. Musicie sami spróbować i stwierdzić czy wam smakuje. Mi tak 🙂
Fajnie je zrobić, gdy nam się spieszy, może potrzebujemy zabrać coś na wycieczkę w góry lub na plażę, szybka robota, godzinę pieczenia i mamy coś co się świetnie sprawdzi w terenie 🙂

Czytaj dalej “Alternatywa dla sernika”
Blog · Smakowite

Po intensywnym czasie działań poza domem potrzebuję czasu w kuchni

Naprawdę ten czerwiec był pełen działań i męczący, mimo że twórczy. Najczęściej nie miałam kiedy gotować cokolwiek. Coś za coś, robisz inne rzeczy, które wymagają czasu, to nie gotujesz. Wtedy gotuje tata Kaja i Brzoskwini lub kupujemy coś po prostu.
Ale potem za to mam ochotę na coś nowego i eksperymenty i dużo gotowania.
Nie lubię nudy i rutyny i też dlatego szukam nowych przepisów. Teraz kolejna sałatka i kolejna zupa do wypróbowania.

Sałatka to Tabbouleh, popularna w krajach Bliskiego Wschodu sałatka z kaszą bulgur

  • 35 g surowej kaszy bulgur
  • 1 duży pęczek natki pietruszki
  • 1 pomidor
  • 2 gałązki szczypiorku
  • szczypta cynamonu
  • 2 łyżki oliwy
  • sok z 1 cytryny
  • sól i zmielony pieprz
  • Ugotować kaszę bulgur zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzić i włożyć do miski.
  • Natkę pietruszki opłukać, osuszyć i oderwać listki od gałązek. Drobno posiekać, dodać do miski z kaszą.
  • Pomidora pokroić na ćwiartki, wykroić szypułki, usunąć nasiona z komór. Pozostały miąższ pokroić najpierw na paski, następnie w kosteczkę. Włożyć do miski ze składnikami.
  • Dodać posiekany szczypiorek, cynamon, oliwę i sok z cytryny. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Można podawać do dań mięsnych, lub np. nabierać porcje sałatki za pomocą liści małej sałaty rzymskiej.
    Przepis zaczerpnięty ze strony kwestia smaku
  • To jest przepis na 2 porcje i rzeczywiście nie wychodzi dużo, więc jeśli chcecie więcej sałatki, pomnóżcie składniki
Czytaj dalej “Po intensywnym czasie działań poza domem potrzebuję czasu w kuchni”
Blog · Dzieci · Smakowite

Wrażenia zbieram jak grzyby po deszczu, a potem układam z nich taki wpis

Tak się jakoś składa, że, jeśli nie mam ochoty pisać, nie mam humoru lub jestem zajęta, to nie robię tego na siłę. Zwłaszcza, jeśli nie czuję, że coś sensownego mogłabym komuś przekazać. Nie na ściemie świat polega, a przynajmniej mój świat. I tego się będę trzymać, więc jak zauważacie przestoje na blogu, to po prostu czekajcie. W końcu się doczekacie 😉

Musiało się poskładać kilka rzeczy, spraw, wizji i działań, a nawet pustych dni, by powstała przestrzeń na nowy wpis.

Parę dni temu spotkałam po drodze z pracy zgubiony skrawek czegoś z takim napisem, zauważyłam go, więc skoro ja go miałam szczęście zauważyć, to chciałabym żebyście i Wy mieli takie szczęście, może komuś się dziś przydadzą te słowa 🙂

Czytaj dalej “Wrażenia zbieram jak grzyby po deszczu, a potem układam z nich taki wpis”
Blog · Smakowite

Sałatki pod namiot

Hej hej, chwilę mnie tu nie było, wiem, że nie ma Was wiele, czytających tego bloga, ale to nawet lepiej, bo nie ilość, a jakość dla mnie się liczy. Dlatego już spieszę, by po powrocie z mniej zaludnionych, a bardziej zaszytych w chaszczach i między wodami, miejsc dać Wam sygnał, że żyję i dobrze się mam. To żeby uspokoić tych, co częściej i regularnie zaglądają 😉
Nie pisałam, bo wolałam czytać na wietrze i nad wodą, a potem delektować się przyrodą z perspektywy przebywania pod namiotem. A potem szybki powrót do cywilizacji i do pracy, więc musiałam się od nowa zaaklimatyzować w mieście, to trochę trwa.


Zacznę lajtowo i kulinarnie, bo skoro wyjeżdża się pod namioty, to co pod tymi namiotami jeść, można zupki chińskie, oczywiście konserwy i dania ze słoików, wiadomo. Ale można też zrobić całkiem proste sałatki, nie wymagające zbyt wiele, wystarczy stół drewniany, który na polach namiotowych jest na pewno, wystarczy talerz, nawet deska jest niekonieczna, my zapomnieliśmy 😀

Czytaj dalej “Sałatki pod namiot”
Blog · Dzieci · Smakowite

Ciasto francuskie + budyń

Wakacje, cudowne wakacje, w czasie których inna przestrzeń i inny czas ale dla mnie to trochę dzikość i niezależność, a jak zależność to taka, która mi odpowiada. Albo taka, którą jestem w stanie sobie wytłumaczyć.

Gdy na wakacjach mam pod ręką piekarnik i inne sprzęty, które bardziej mi się przydają niż to, że ktoś mi poda wszystko pod nos, to jest super, więc może tak ciasto?

Moje dzieciaki przyjeżdżając nad morze do wynajętego domku od razu pytały mnie nie gdzie pójdziemy na obiad, tylko co ugotujemy, albo czy zrobię tiramisu, no akurat nie było potrzebnego sprzętu, ale teraz znowu jest, więc tym razem ciasto budyniowe, na maksa łatwe i leniwe 😉

Czytaj dalej “Ciasto francuskie + budyń”