Blog · Przeczytane · Wiersze

Obłoki nad bulwarem jak rozkwitająca herbata!

Piliście kiedyś herbatę rozkwitającą, pozwoliliście sobie na ten rytuał, wrzucania zasuszonej kulki herbaty do gorącej wody, a później patrzyliście na proces rozwijania się, na taniec w wodzie płatków, na wypełnienie przezroczystej przestrzeni kwiatem i jego tańcem? Smak, zapach kolor, ruch, spokój, refleksja, odnalezienie.
Tak właśnie się czyta prozy poetyckie Darii Danuty Lisieckiej.

Czytaj dalej “Obłoki nad bulwarem jak rozkwitająca herbata!”
Blog · Dzieci · Przeczytane

Siedzenie w domu, lekcje i połączenia pomiędzy

Codzienność moja teraz to lekcje w domu z dziećmi pomieszane z pracą. Nigdy nie ma idealnej ciszy i skupienia, bo każdy ma swoje chcenia, każde dziecko, każdy dorosły domownik. Przydaje się teraz podzielność uwagi, która brzmi tak porządnie i poważnie albo, jakbyśmy współczesnym językiem napisali, multitasking. Tak, wszystko naraz. Teraz musimy W-F  w domu, muzykę w domu, plastykę i technikę, wszystko, przecież każde dziecko musi zrobić swoje lekcje, trzeba pilnować.
Czasem trzeba się nagimnastykować żeby zainteresować czymś te dzieci, bo nie ma całej klasy, która nastraja do danej lekcji, nie ma kolegów i koleżanek, którzy robią to samo, co nasze dziecko, którzy są razem w działaniu, jedne dzieci czasem przekonują do czegoś drugie, wtedy, jest pani, która nad klasą panuje. Wszyscy robią to samo.
A teraz wszyscy, mający dzieci w wieku szkolnym, czujemy się trochę tak, jakbyśmy prowadzili domowe nauczanie, jasne, że nauczyciele przesyłają nam zadania i zagadnienia, ale to nie takie proste przekonać dziecko do wszystkiego. Nie we wszystkim też jesteśmy specjalistami.

Doświadczyłam tego w muzyce, mimo że Kaj lubi słuchać muzyki i nawet sam sobie taką puszcza czasem, poważną właśnie, to, gdy miał czytać o Chopinie i słuchać jego utworów, trochę się nudził, a informacje przelatywały przez niego jak lewatywa. Pomyślałam, że mogę jednak tym wiadomościom, postaci Chopina, muzyce nadać jeszcze inne znaczenie dla dziecka, mocniejsze. Traf chciał, że mamy w domu książkę „Królik i Chopin”, zaczęłam ją dzieciom czytać wieczorami, bo teraz to nadal wspaniały zwyczaj dla nas, bardzo potrzebny.

królik4
Czytaj dalej “Siedzenie w domu, lekcje i połączenia pomiędzy”

Blog · Przeczytane

Nadwrażliwi – znacie takich?

Znacie  osoby nadwrażliwe, takie czasem zbyt delikatne, albo zbyt przejmujące się tym, co wokół, losem innych na przykład? Niemogące czytać o tragediach lub o nich oglądać, albo rozpamiętujące jakieś swoje porażki tygodniami, miesiącami. Porażki, które dla innych są zwykłym zdarzeniem, o którym można nawet zapomnieć już następnego dnia. Różne są oblicza nadwrażliwości i różnie się objawiają, ale to taka cienka skóra trochę. Podobno takich ludzi jest znacznie mniej, niż tych, którzy się wszystkim tak bardzo nie przejmują.

Może macie takich w swoim otoczeniu, może sami tacy się czujecie czasami, nie zawsze, może tylko czasami właśnie.
Do tego wpisu natchnęła mnie książka Federici Bosco “Mówili, że jestem zbyt wrażliwa”, o której chciałam kilka słów dziś napisać.
Może ta książka jest właśnie dla Was. Jakby nie było, na pewno spotkaliście się nieraz w życiu z takimi właśnie osobami.

wrażliwa
Czytaj dalej “Nadwrażliwi – znacie takich?”

Blog · Przeczytane

Matka Jagiellonów – historia, która wzrusza

9fe0958f-ff95-4ae3-971a-5d929ca7ee32_f1400x900
Odkąd czas mi  się skurczył, zawsze muszę dobrze oszacować czym warto się zająć, a co można sobie spokojnie darować.  I to zarówno  z rzeczy „obowiązkowych”, jak i tych z kategorii: rozrywki, odpoczynku, resetu.
Ta ocena wewnętrzna nie dzieje się na żadnym papierze, komputerze, czy w terminarzu, tylko najczęściej w mojej głowie po prostu.  Wtedy na pierwszy plan wysuwają się zwyczajnie rzeczy ważne dla mnie lub po prostu te, które wydają mi się ważne.
Czas mi się skurczył przy dzieciach, gdy się ma dzieci i one bezustannie nas do czegoś potrzebują, nie możesz poświęcić zbyt wiele czasu dla siebie. Wielokrotnie już o tym pisałam, ale przecież każdy rodzic, dla którego dzieci są ważne, wie jak to jest.
Zrezygnowałam więc w międzyczasie z niektórych działań, pomysłów, w które musiałabym się sama bardziej zaangażować. Zostawiłam tylko te najważniejsze, albo te, które najbardziej potrafię.
Czytaj dalej “Matka Jagiellonów – historia, która wzrusza”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Jestem jak Tatuś Muminka

Właśnie tak, jak Tatuś, a nie Mamusia Muminka. W ogóle doszłyśmy ostatnio do wniosku z moją przyjaciółką Dorotą, że ludzie się dzielą na tych, którzy lubią Muminki i na tych, którzy ich nienawidzą. Ja należę do tych lubiących, ona nie. Pewnie winne temu są bajki animowane. 😉

Tymczasem dzieciaki jakoś się zaraziły ode mnie, tzn. do głowy im nie przyszło nie lubić Muminków. I nawet Buka w tym nie przeszkodziła. Kilka odcinków tej bajki kiedyś widziały, natomiast teraz, gdy chodzimy do biblioteki i zbierają te naklejki, odkryły bardzo fajne wydanie Muminków. Od tej pory tylko te książki wypożyczają. Niedługo przeczytają wszystko, co jest dostępne w naszej bibliotece. Łatwo się je czyta, w jednej chwili dosłownie, nie zniechęca więc. Każda książka to jedno opowiadanie dostosowane do młodszych dzieci, duży tekst, sporo ilustracji. Czytają je sami, sami wybierają tytuły.
Czytaj dalej “Jestem jak Tatuś Muminka”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Kiedy w wakacje za oknem pasą się konie…

… albo kucyki, jest duże prawdopodobieństwo, że nasze dzieci zaczną czytać książki o koniach i jeździectwie. Nie każdy się takimi książkami zainteresuje, bo jeśli ktoś nie miał styczności z tymi zwierzętami, co go takie historie obchodzą. Albo nie lubi koni, boi się ich. Tak bywa. No ale jeśli już się spotkało konia na żywo, to jest trochę inaczej. Jadąc na wakacje wiedzieliśmy, że przez jakiś czas będą tam kucyki, więc Brzoskwinia wypożyczyła z biblioteki książkę z serii Martynka, która świetnie wprowadza w świat miłośników koni. Książkę tę jednak zaczęłyśmy czytać dopiero, gdy kucyki się pojawiły, a z nimi cały sprzęt. Wtedy naprawdę Brzoskwinia i jej koleżanka zainteresowały się w pełni, bo już mogły porównać teorię  z praktyką. Dotknąć siodła, czapraka, przyswoić sobie, co to jest ogłowie, jakie są maści koni, zobaczyć budowę zwierzęcia. To dobra lektura na sam początek.

DSC_9611
Czytaj dalej “Kiedy w wakacje za oknem pasą się konie…”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Książkowo – dzieciowo po raz pierwszy

No i może tak być, że pojawi się wpisów z książkami więcej na bobreczkach przez wakacje 😀

Moje dzieciaki naprawdę wzięły się za czytanie i, jak na razie całkiem nieźle im idzie.
Jest taka fajna seria dla dzieci: Czytam sobie Wydawnictwa Egmont, gdzie znajdzie się coś dla zupełnych maluchów, które zaczynają, jak i dla trochę straszych. Ta seria ma 3 poziomy. W poziomie 1 jest naprawdę mało tekstu, a dużo obrazków, a i tak nawet zerówkowicze dadzą sobie sami z tym radę.

sArea=111100111

Czytaj dalej “Książkowo – dzieciowo po raz pierwszy”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Wakacyjne czytanie – super motywacja

Chcecie przez wakacje zmotywować dziecko do czytania? Jasne, niektórych dzieci motywować nie trzeba, ale są i takie, które nie bardzo mają na to ochotę.
A tu taka sytuacja, że Miejska Biblioteka Publiczna organizuje akcję dla dzieci: Wakacyjne Wyzwanie Czytelnicze. Przez całe wakacje dzieci od 6 do 15 lat mogą wypożyczać książki i zbierać naklejki. Są różne “drogi”, różnej długości. Można przeczytać 5, 10 albo 15 książek dla dzieci i młodzieży, na końcu są nagrody.
Naklejkę dostaje się przy zwrocie książki do biblioteki i przykleja na swojej legitymacji, którą dostaje się przy zapisywaniu do akcji. Wtedy też dziecko dostaje notes na zachętę.

DSC_8369
Czytaj dalej “Wakacyjne czytanie – super motywacja”

Blog · Dzieci · Przeczytane

Trudne chwile

Są w życiu takie zdarzenia i sytuacje, że nie wiemy co powiedzieć dziecku. Nam samym, jako dorosłym, czasem trudno sobie coś wytłumaczyć, zachować się tak, jakbyśmy chcieli, dać oparcie. Nigdy też nie wiemy jak trudne sytuacje wpłyną na nasze dziecko, jak się w nich odnajdzie, jak zareaguje. Mówię tu o takich sytuacjach jak strata, choroba, śmierć kogoś z najbliższego otoczenia.
Czytaj dalej “Trudne chwile”