Blog · Wiersze

Życie wraca do mnie

Całe ferie bez żadnego wpisu, wiem. Swoim zwyczajem mam lekkie wyrzuty sumienia… Bo przecież czuję w sobie odpowiedzialność i obowiązkowość, i miałam w międzyczasie kilka myśli, olśnień, wydarzeń ale i dołów, którymi mogłam się podzielić na gorąco, ale może nie było wystarczająco siły na to, premedytacji, konieczności…. aż do dziś.
A dziś wpadła mi przypadkiem w ucho piosenka, której nie ma tłumaczenia w Internecie, a przynajmniej ja nie znalazłam i nagle poczułam, że odkładam wszystko inne, całe życie swoje i muszę to w tym momencie przetłumaczyć.
Zrobiłam to.
Wrzucam Wam piosenkę, bo piękna i wrzucam moje tłumaczenie

Czytaj dalej “Życie wraca do mnie”
Blog

Kiedy trzeba to kolor i karnawał, a innym razem mróz i ruch – sposoby na endorfiny.

Nie pierwszy raz ponury nastrój ratuję kolorem, ponieważ lubię malować, a nie mam na to czasu, jak zwykle łączę przyjemne z pożytecznym , wielofunkcyjność, którą staram się znaleźć we wszystkim. Dlatego makijaż, na chandrę, smutek, niemożność, na związane ręce i niezrozumienie, po prostu kolor.

Czytaj dalej “Kiedy trzeba to kolor i karnawał, a innym razem mróz i ruch – sposoby na endorfiny.”
Blog

Być w Capitolu na Rap Magister to jak wskoczyć na bombę do basenu tak przy okazji wyjścia po chleb

Fot. Angelika Bocianowska

Głęboka sztuka, a przecież rap. Ten spektakl wygrał konkurs Off w zeszłym roku na PPA. Nie dziwię się.
Jury doceniło precyzję wykonawczą, ogrom pracy inscenizacyjnej i w pełni autorski koncept uruchamiający współczesną hiphopową formę. Jurorzy konkursu tak napisali w werdykcie:
Za brawurowy manifest miłości do aktorstwa i przypomnienie nam, dlaczego kochamy film i teatr.

Olek Talkowski napisał magisterkę w Szkole Teatralnej rapem, zrobił z tego spektakl. Jak się to ogląda, to się chce robić rebelię w sztuce, rebelię w życiu. Przekraczać i tworzyć.

Wskoczyłam w tę muzykę i tak jak Olek Talkowski “…Zmieniam się w węża, zmieniam się w boga, zmieniam się w płyn i jestem jak woda i sobie pływam w tej wyobraźni, tu mogę płakać tu mogę wszystko, spektakl się zaczął, reflektor błysnął…”

To jest przykład jak nagiąć rzeczywistość do siebie, jak przekroczyć coś narzuconego, z czegoś koniecznego zrobić coś wyjątkowego, pięknego, przekraczającego wyobraźnię. Napisać pracę magisterską tak, że wyjdzie z tego dzieło sztuki, że wszyscy to zobaczą, nie tylko promotor i kilka osób….

Zdjęcie zaczerpnięte ze strony https://krakow.ast.krakow.pl/
Czytaj dalej “Być w Capitolu na Rap Magister to jak wskoczyć na bombę do basenu tak przy okazji wyjścia po chleb”
Bez kategorii · Blog · Mikro i makrowyprawy

Bez termosu w Tatry – Dolina Roztoki i Pięć Stawów

Ta wyprawa zaczęła się od tego, że, chcąc zaoszczędzić czas, wzięłam do pracy termos i tam zaparzyłam herbatę. By wziąć już gotową i nie robić tego w domu. Chociaż tego, przed wyjazdem w Tatry, po 15.00. Tylko jak najszybciej wyjść i jechać. Ale zrobiona herbata została w pracy. A w domu nikt nie zrobił wcześniej kanapek na drogę i jeszcze dopiero się pakowali. Dzieci, pakując się, chociaż mają doświadczenie w wyjazdach, pozapominały np. skarpetek, peleryny przeciwdeszczowej, pozapominałyby więcej, gdybym nie kazała im wziąć kilku rzeczy.

Czytaj dalej “Bez termosu w Tatry – Dolina Roztoki i Pięć Stawów”