Blog

Święta – tylko tyle, ile zdążysz, zdołasz unieść…

i postaraj się każde zdarzenie i to, co od Ciebie niezależne, przyjąć i wyciągnąć z tego jak najwięcej pozytywnych dla siebie rzeczy.
Na pewno wtedy poczujesz się lepiej, bez frustracji, spiny, bez konfliktów nawet.
Nie chodzi o to, by nie próbować wpłynąć na swoje działania, życie, ale nie za wszelką cenę.
Na przykład, takie zwykłe codzienne rozczarowania lub niezadowolenia.
Tydzień temu był śnieg i piękny mróz, a teraz na same święta deszcze, plucha szaro i średnio ciepło. No i co z tego, pomyślałam, że to fajnie, że tydzień temu było tak pięknie, bo mogłam pójść nacieszyć się tym śniegiem, miałam czas na spacery, a nawet nagrywanie się w tak pięknych okolicznościach pogodowych. Dzieci mogły porzucać się śnieżkami.


Gdyby padał śnieg teraz, być może nie byłoby czasu na spacery, nagrywanie i rzucanie, bo przygotowania do świąt, kupowanie prezentów, sprzątania, gotowanie. I tylko mielibyśmy widok piękny z okna, ale już nie spokojny dłuższy czas na śniegu.
Tak to właśnie sobie tłumaczę 🙂

Czytaj dalej “Święta – tylko tyle, ile zdążysz, zdołasz unieść…”
Blog

Ten post jest na prośbę Natalii, żeby odegnać zimę ;)

Obie z Natalią lubimy wycieczki i las, ale trochę się różnimy w kwestiach patrzenia na pogodę, podczas gdy ona już bardzo chciałaby ciepła i słońca, wiosny, ja jeszcze wcale nie narzekam na śniegi. Lubię śnieg, bo zmienia świat, tak trochę nie do poznania i go ulepsza. Jasne, że zieleń zmienia świat bardziej trwale, a jeszcze nie ziębi, więc może i Natalia ma rację…
W każdym razie świat byłby nudny, gdyby wszyscy myśleli tak samo 😀

Właściwie zamierzałam dodać posta o fajnej trasie górskiej, którą pokonaliśmy ostatnio już w początkach zieleni, ale na to przyjdzie moment, natomiast mam jeden zaległy post ze śniegiem. I dziś właśnie go piszę, by odegnać już te deszcze ze śniegami, grady i zimne wiatry. Ostatnie dni dały nam się we znaki i choć lubię ekstremalną pogodę to i ja już chciałabym pożegnać niskie temperatury.

Kilka tygodni temu wybraliśmy się na Ślężę i było nam bardzo śniegowo, najcudowniejsze oczywiście krajobrazy i światło do zdjęć. Dlatego głównie pokażę Wam to na zdjęciach.

Czytaj dalej “Ten post jest na prośbę Natalii, żeby odegnać zimę ;)”