Nudzę się zwykle czymś, co niezmienne, dlatego w kuchni też poszukuję ciągle nowych smaków, no i też oczywiście zdrowia. To, co ugotowane, upieczone, zrobione własnoręcznie jest zdrowe. Tak, jeśli się użyje odpowiednich składników, ale też dlatego, że nie dodajemy tam żadnych utrwalaczy. No ale, jak we wszystkim, szukam równowagi, żeby nie przesadzić z robieniem czegoś ponad siły, wbrew sobie, mimo że dla zdrowia. Dlatego ten przepis nie wymaga zbyt wiele czasu 🙂
Przepis z książki, którą kupiłam jakiś czas temu, coś jak zrobienie dla siebie czegoś na przyszłość, jak list do siebie sprzed paru lat. Trochę się przeleżała, teraz ją doceniam i wykorzystuję. Dopiero dziś.
