Właśnie tak, jak Tatuś, a nie Mamusia Muminka. W ogóle doszłyśmy ostatnio do wniosku z moją przyjaciółką Dorotą, że ludzie się dzielą na tych, którzy lubią Muminki i na tych, którzy ich nienawidzą. Ja należę do tych lubiących, ona nie. Pewnie winne temu są bajki animowane. 😉
Tymczasem dzieciaki jakoś się zaraziły ode mnie, tzn. do głowy im nie przyszło nie lubić Muminków. I nawet Buka w tym nie przeszkodziła. Kilka odcinków tej bajki kiedyś widziały, natomiast teraz, gdy chodzimy do biblioteki i zbierają te naklejki, odkryły bardzo fajne wydanie Muminków. Od tej pory tylko te książki wypożyczają. Niedługo przeczytają wszystko, co jest dostępne w naszej bibliotece. Łatwo się je czyta, w jednej chwili dosłownie, nie zniechęca więc. Każda książka to jedno opowiadanie dostosowane do młodszych dzieci, duży tekst, sporo ilustracji. Czytają je sami, sami wybierają tytuły.
Continue reading „Jestem jak Tatuś Muminka”








