Nudzę się zwykle czymś, co niezmienne, dlatego w kuchni też poszukuję ciągle nowych smaków, no i też oczywiście zdrowia. To, co ugotowane, upieczone, zrobione własnoręcznie jest zdrowe. Tak, jeśli się użyje odpowiednich składników, ale też dlatego, że nie dodajemy tam żadnych utrwalaczy. No ale, jak we wszystkim, szukam równowagi, żeby nie przesadzić z robieniem czegoś ponad siły, wbrew sobie, mimo że dla zdrowia. Dlatego ten przepis nie wymaga zbyt wiele czasu 🙂
Przepis z książki, którą kupiłam jakiś czas temu, coś jak zrobienie dla siebie czegoś na przyszłość, jak list do siebie sprzed paru lat. Trochę się przeleżała, teraz ją doceniam i wykorzystuję. Dopiero dziś.

na dwie porcje
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
pół cukinii
szczypta oregano
kilka pomidorków koktajlowych
ziarenka granatu
kilka łyżeczek pesto (można też pesto zrobić samemu)


Przykładowe śniadanie, Gotujemy kaszę jaglaną 1:2 czyli szklanka kaszy i dwie szklanki wody, lekko solimy, szczyptę dosłownie i nie mieszamy. Gotujemy aż wchłonie wodę.
Następnie dodajemy do kaszy pesto, w oryginalnym przepisie jest paprykowe, ja dodałam już gotowe pomidorowe, ale można i takie z bazylii. Mieszam jaglaną z tym pesto, w międzyczasie podsmażam cukinię pokrojoną na niezbyt grube plastry, tak żeby była al dente i lekko zarumieniona. Smażę ją po obu stronach około 3 minut, posypuję solą i oregano suszonym. W miseczce czy słoiku umieszczam tę jaglaną, na wierzch układam plastry cukinii, pomidorki koktajlowe przekrojone w ćwiartki na wierzch i jeszcze posypuję ziarenkami granatu. Jak akurat macie, można dodać świeże listki bazylii.
Pyszne, zdrowe i szybko.

Po takim daniu zrobiłam jeszcze z jaglanej deser na słodko. Jak jest więcej kaszy, to za jednym gotowaniem. Ale to już w innym poście.